O co chodzi?

Praca, Dom, Ja. Trzy ogrody, do których dostęp wraz z narodzinami uzyskuje każdy z nas. Posada, którą – czy tego chcemy, czy nie – dzierżymy do “godzin śmierci naszej”. Nie można jej się pozbyć. Można najwyżej zaniedbać nieco któryś z Ogrodów, a inny faworyzować.


TRZY OGRODY NASZEGO ŻYCIA

PRACA

DOM

JA


Wstęp do samego Ja

Od pierwszych chwil posiadania tej książki wiedziałem, że czeka mnie wspaniała podróż intelektualna, znałem już bowiem kilka wystąpień z udziałem Pana Miłosza i byłem pod ogromnym wrażeniem ich treści. Nie miałem jednak pojęcia, że to książka o mnie samym. Co prawda opisy niektórych sytuacji, które mają miejsce w związkach kobiety i mężczyzny na szczęście mnie nie dotyczą, lecz reszta w większości jest jakby nazwaniem moich pytań i jednocześnie ich odpowiedzią. To niesamowite trafić na książkę jakby o sobie samym.

Co mnie dręczy i denerwuje

Teraz to już wiem i potrafię określić dokładnie moje pytania, kiedy piszę te słowa jestem w trakcie kolejnego czytania “Życiologii” na potrzebę upamiętnienia tak wielkiego postępu, jaki dzięki niej się dokonał w mojej głowie. Zdałem sobie sprawę z istnienia Trzech Ogrodów, o których wcześniej istnieniu nie wiedziałem, wszystko jakoś samo się toczyło. Jak pewnie pisałem wcześniej, nie miałem spisanych planów na życie, jakie ono będzie. Dzięki Bogu, udało mi się szczęśliwie zbudować wspaniałą rodzinę i wiodłem dobre życie, może nie było tylko różowo, ale było dobrze. W pewnym momencie ogrom obowiązków jednego z ogrodów-DOMU- dał mi do myślenia:

  • jak to wszystko ogarnąć?
  • skąd wziąć czas dla siebie?
  • dlaczego nie mam oszczędności?
  • jak odpoczywać?
  • co zmienić?
  • czy mam depresję?
  • i wszystkie te różne związane z kryzysem wieku średniego.

Ta książka opisuje to wszystko od samego początku w swojej treści opisując wszystkie te zagadnienia, no może poza tym skąd wziąć oszczędności? To bardziej zagadnienia związane z wypowiedziami Pana Michała Szafrańskiego, do którego na pewno powrócę w moich wpisach. Natomiast wszystko inne jest wyłożeniem kawy na ławę, przechodzimy przez etapy rozważań na temat naszych zasobów, czyli “Narzędzi Ogrodnika” jak trafnie ujął to autor, do kolejnych rozmyślań, którymi są nasze Trzy Ogrody otrzymane w chwili przyjścia na świat.


To niesamowita podróż, do której chętnie powracam.

Nie można opisać tej książki, należy ją po prostu przeczytać, dać porwać się jej głębi i prostocie zarazem. Jestem osobą myślącą, nie przyszłoby mi do głowy się poddawać, dlatego szukam rozwiązań i znajduję je. Utwierdziło mnie to w przekonaniu, iż teraz najważniejszy jest dla mnie Ogród Dom, dlatego:

  • odpuściłem trochę pracę, nie chodzę już na nadgodziny, lecz poświęcam ten czas dla rodziny i rozwoju osobistego,
  • inaczej zacząłem organizować czas dla siebie, wiedząc, że koniec dnia to nie jest dobry pomysł,
  • ciągle walczę z robieniem tych samych rzeczy i czekaniem na zmianę (aktywność fizyczna i zrzucanie wagi),
  • realizuję swój plan, małymi kroczkami przesuwając się do przodu, szukając pomocy na pojawiające się sprawy do rozwiązania.

Po czterdziestce rozpoczyna się niesamowita podróż, musimy tylko być gotowi i otwarci na możliwości, które się przed nami pojawiają, nie zaprzepaszczając tego, w jakim stanie jest nasz Domowy Ogród.

Cytaty i nawiązania do treści książki Pana Miłosza na zasadzie prawa cytatu.


Przydatne linki: