Kostka Rubika jako motywacja

 

Witam, chcę Ci dzisiaj opowiedzieć o mojej przygodzie z kostką Rubika i o tym, jak ta przygoda służy mi za przykład w odnajdowaniu motywacji.

Zaczęło się to bardzo niewinnie, a mianowicie, gdy oglądałem film jednego pana (o którym niedługo wspomnę), który na swoim kanale, oczywiście o motywacji, gościł chłopaka, układającego kostkę Rubika z zamkniętymi oczami.
Wow, pomyślałem, że ja też nauczę się układać tę kostkę, nie z zamkniętymi oczami, ale tak normalnie. W całym moim życiu kilkakrotnie spotykałem się z kostką Rubika (a może raczej jej podróbkami), ale teraz postanowiłem się w końcu nauczyć ją układać. Więc zacząłem szukać filmów na YouTube, różnego rodzaju poradników (tutoriali). Wiele osób oferowało swe nagrania, lecz tylko niektóre mnie zaciekawiły. Zaczęło się. Po pierwszym pomieszaniu kostki nie było już odwrotu, musiałem się tego nauczyć i wiedziałem, że próbując ją ułożyć na własną rękę, bez znajomości zasad, zajmie mi to całe wieki. Szukałem więc metod i zasad układania, rozpocząłem ćwiczenia i naukę algorytmów na pamięć, co dawało mi wiarę i szansę, że zdołam ją ułożyć. Po około dwóch tygodniach udało mi się, było to tak niesamowite uczucie, że jednak się da, że jak ćwiczysz i wierzysz to staje się to możliwe. Świadomość tego dała mi siłę i zapał do dalszego działania, motywację i poczucie, że jak mamy jakieś sprawdzone metody to postępując zgodnie z nimi osiągniemy zamierzony cel. Dla mnie to coś wielkiego, bo wiem i wierzę, że niemożliwe staje się możliwe. Pamiętajcie o tym i wierzcie w siebie, bo tylko od tego zależy czy spełnią się Wasze marzenia.