Pomału do przodu

Witaj!

Od pewnego czasu próbuje udowodnić sobie, że dam rade.

W książce, którą aktualnie czytam przyznam się że zacząłem zaznaczać teksty, wręcz nawet całe cytaty. Zauważyłem iż wiele ciekawych treści wlatuje i wylatuje z mojej głowy i aby je lepiej uchwycić oznaczam je sobie w tekście by stały się lepiej widoczne. Już teraz wiem że jak tylko skończę jej czytanie po raz pierwszy od razu wracam do początku i zaczynam pisanie pod wpływem tego co w niej jest zawarte. Poczyniłem ostatnio dużą zmianę, kupiłem sobie nowszy samochód i tak to pozytywnie na mnie wpłynęło. Myślę sobie że było mi to potrzebne, za długo byłem przywiązany do takiego stanu rzeczy. Należy iść do przodu i mierzyć wysoko by osiągać w życiu nowe cele i  realizować marzenia. Po tych wszystkich książkach motywacyjnych i przeróżnych filmach i wykładach zaczynam rozumieć prostotę działania w osiąganiu swoich sukcesów. Nie ma innej łatwiejszej drogi a jest tylko jedna, wiara w siebie, działanie, żądza, jasno określony cel do osiągnięcia, rozwój osobisty i twoi bliscy, twoja rodzina która już przecież jest twoim sukcesem. Żadne pieniądze świata nic nam nie dadzą jeżeli w rodzinie nie będzie jedności.

Mając to co dla mnie najważniejsze,  postanowiłem jeszcze się rozwijać i zrealizować moje marzenie o budowie DOMU to zdaje sobie sprawę że SUKCES to ja już dawno osiągnąłem a jest nim właśnie moja rodzina. Niczego do tej pory bym nie cofnął i nie zmienił by nie stracić tego co mam bo to jest najważniejsze. Teraz patrzę do przodu, rozwijam się, planuje i dążę do obranego mierzalnego celu.

Spotkałem się właśnie z określeniem “Trust mózgów” i widzę w tym siłę jaka dżemie , w książkach które przeczytałem często jest wspominane by otaczać się lepiej ludźmi którym się coś chce a nie takimi co na wszystko narzekają mówiąc że inni mają lepiej albo że im się udało. Pewnie sam tak kiedyś myślałem “że jemu się udało”, rozwinąłem swój poziom wiedzy i już wiem że UDAŁO nie pojawia się nagle, należy na nie sobie zapracować własną INICJATYWĄ