Siła motywacji

Witaj !

“Własny dom, oto cel który mnie napędza”

 

Kiedy ostatnio pisałem byłem w kiepskim humorze, moje dążenie do wymarzonego celu było zachwiane niepowodzeniami, ciągle myślałem tylko o rozwoju o biznesie , o marzeniach. Zapuściłem sobie trochę codzienny świat, zaczęły nawarstwiać mi się awarie np. samochodu jednego i drugiego. Problemy te nie powstały nagle one już były tylko ciągle nie miałem zaplanowanego ich rozwiązania aż w pewnym momencie, najmniej oczekiwanym spotkały się one razem w jednym czasie. Moje autko którym jeździłem a ma już 28 lat niestety nie przeszło pozytywnie badania technicznego, z drugiego zaczął lać się olej z silnika, terminy do mechaników były tak odległe a tu nie było czym jeździć.

Pamiętam ten dzień, ja wracałem na rowerze z pracy po nocnej zmianie w strasznej ulewie, a moja żona musiała iść do pracy na nogach w równie nie korzystnych warunkach. Obiecałem sobie że zapamiętam ten dzień i następstwa do jakich doprowadziłem przez brak systematyczności rozwiązywania bieżących problemów. Myślałem sobie, ja tu chcę rozkręcać biznes a nie poradziłem sobie z codziennymi sprawami. Wydawało mi się że wróciłem do punktu wyjścia z przed roku kiedy to wydaje mi się miałem najgorszy okres mojego kryzysu, w pracy kolega między wierszami naśmiewał się ze mnie jakim autem ja się poruszam. Strasznie mnie to dotknęło lecz dał też do myślenia że czas już skończyć z tym starym pojazdem, na marginesie mówiąc jestem z nim bardzo związany gdyż służył nam 12 lat, i wziąć się w garść. Decyzja zapadła i autko już jest, nie nowe ale o 21 lat młodsze i takie piękne, udało mi się przy okazji pozyskać środki na rozpoczęcie działań związanych z moim pomysłem i myślę, jestem pewien że na początku czerwca rozpoczynam na poważnie działalność gospodarczą i będę realizować swoje marzenia. Wszystko to dzięki wsparciu mojej żony i głębokiego przeświadczenia o pozytywnym zrealizowaniu planów. Teraz dzięki tym krokom już wiem że naprawdę wiara w to co się chcę osiągnąć potrafi napędzać do działania i ciągłego podnoszenia się z małych upadków. Coraz większego znaczenia nabiera dla mnie słowo “INICJATYWA”, to wielka moc, jeśli się ją odnajdzie i zaprzęgnie do działania to kto wie czego można dokonać. Wierzyć w powodzenie, dążyć do niego i nie poddawać się nawet jeśli jest ciężko. Bo mogę tylko zyskać jeżeli nawet czasami poniosę porażkę.